Świadczenie wspierające 2026. Nowe kwoty, niższe progi i ważne zmiany dla osób z niepełnosprawnościami

Osoba z niepełnosprawnością na wózku inwalidzkim wypełniająca dokumenty przy laptopie w domu

Najważniejsze zmiany w 2026 roku

  • próg uprawniający do świadczenia został obniżony z 75 do 70 punktów,
  • osoby z wynikiem 70–77 punktów, które wcześniej nie kwalifikowały się do programu, mogą otrzymać świadczenie,
  • nowe kwoty świadczenia po waloryzacji wynoszą od około 792 zł do około 4353 zł miesięcznie,
  • świadczenie nadal nie jest uzależnione od dochodu,
  • pieniądze trafiają bezpośrednio do osoby z niepełnosprawnością,
  • procedura przyznania świadczenia obejmuje dwa etapy: decyzję WZON oraz wniosek do ZUS,
  • osoby przebywające w całodobowych placówkach opiekuńczych nie mogą otrzymać świadczenia.

Temat zmian w świadczeniu wspierającym od miesięcy budzi ogromne zainteresowanie wśród osób z niepełnosprawnościami, ich rodzin oraz opiekunów. Rok 2026 przynosi kolejne modyfikacje systemu, które mają zwiększyć dostępność wsparcia finansowego i objąć pomocą większą grupę osób wymagających codziennego wsparcia. Zmiany dotyczą zarówno wysokości świadczenia, jak i progów punktowych, zasad przyznawania oraz waloryzacji kwot wypłacanych przez ZUS.

Na podstawie publikacji rządowych oraz informacji pojawiających się w mediach można zauważyć, że świadczenie wspierające staje się jednym z najważniejszych instrumentów polityki społecznej skierowanej do osób z niepełnosprawnościami. W 2026 roku szczególnie istotne okazują się trzy kwestie: wzrost świadczeń po marcowej waloryzacji, obniżenie minimalnego progu punktowego uprawniającego do uzyskania pieniędzy oraz rozszerzenie grupy uprawnionych.

Świadczenie wspierające zostało stworzone jako forma bezpośredniej pomocy finansowej kierowanej do osoby z niepełnosprawnością, a nie – jak wcześniej bywało – wyłącznie do opiekuna. To bardzo ważna zmiana filozofii wsparcia społecznego. Państwo uznało bowiem, że osoba z niepełnosprawnością powinna mieć większą samodzielność finansową oraz możliwość samodzielnego decydowania o wydatkach związanych z codziennym funkcjonowaniem.

W praktyce świadczenie może być przeznaczane między innymi na rehabilitację, opiekę, transport, zakup leków, pomoc asystencką czy codzienne potrzeby życiowe. Dla wielu rodzin oznacza to realne odciążenie domowego budżetu, szczególnie w czasach rosnących kosztów życia.

Zmiany w świadczeniu wspierającym od 2026 roku

Jedną z najważniejszych zmian wprowadzanych w 2026 roku jest obniżenie minimalnego progu punktowego potrzebnego do uzyskania świadczenia z 75 do 70 punktów. Dzięki temu prawo do wsparcia uzyskały osoby z wynikiem 70–77 punktów, które wcześniej pozostawały poza systemem. Zmiana ma objąć większą grupę osób mających trudności w codziennym funkcjonowaniu i wymagających regularnej pomocy.

Podstawą przyznania świadczenia nadal pozostaje decyzja wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON). Samo orzeczenie o niepełnosprawności nie wystarcza do otrzymania świadczenia wspierającego. Konieczne jest uzyskanie decyzji określającej poziom potrzeby wsparcia wyrażony w punktach. Im wyższa liczba punktów, tym wyższe świadczenie może zostać przyznane.

Świadczenie przysługuje wyłącznie osobom, które ukończyły 18 lat. Uprawnieni muszą posiadać obywatelstwo Polski lub państwa Unii Europejskiej albo legalne prawo pobytu i pracy w Polsce oraz mieszkać na stałe na terytorium kraju.

W 2026 roku szczególne znaczenie ma również waloryzacja przeprowadzona od 1 marca. Renta socjalna wzrosła do około 1978 zł brutto od 1 marca 2026 r., a wraz z nią automatycznie wzrosły także kwoty świadczenia wspierającego. Mechanizm świadczenia jest bowiem powiązany procentowo właśnie z wysokością renty socjalnej.

Po marcowej waloryzacji świadczenie wspierające wynosi od około 792 zł miesięcznie przy najniższym poziomie wsparcia do około 4353 zł miesięcznie dla osób z najwyższą liczbą punktów.

Przykładowe stawki w 2026 roku:

  • osoby z wynikiem 70–74 punktów mogą otrzymać około 792 zł miesięcznie,
  • osoby z wynikiem 80–84 punktów otrzymują około 1583 zł miesięcznie,
  • osoby z wynikiem 95–100 punktów mogą otrzymać około 4353 zł miesięcznie.

Wysokość wypłaty zależy od liczby uzyskanych punktów i przypisanego do nich procentu renty socjalnej.

Eksperci podkreślają, że wzrost świadczenia ma ogromne znaczenie zwłaszcza dla osób wymagających całodobowej opieki lub intensywnego wsparcia. Koszty rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu, leków czy usług opiekuńczych stale rosną, dlatego waloryzacja jest dla wielu rodzin koniecznością, a nie jedynie dodatkiem.

Jak działa system oceny potrzeby wsparcia?

Jednocześnie pojawiają się także głosy wskazujące na problemy praktyczne związane z funkcjonowaniem systemu. W wielu regionach kraju nadal występują długie terminy oczekiwania na wydanie decyzji określającej poziom potrzeby wsparcia. Część osób skarży się również na trudności proceduralne oraz niejasności związane z oceną punktową.

Organizacje działające na rzecz osób z niepełnosprawnościami zwracają uwagę, że sama podwyżka świadczenia nie rozwiązuje wszystkich problemów. Potrzebne są również szybsze procedury, większa dostępność usług asystenckich oraz lepsza koordynacja pomocy społecznej i zdrowotnej.

Warto pamiętać, że świadczenie wspierające nie jest uzależnione od dochodu. Oznacza to, że osoba spełniająca wymagania dotyczące poziomu potrzeby wsparcia może otrzymać świadczenie niezależnie od sytuacji materialnej swojej rodziny.

Duże zainteresowanie budzi także kwestia łączenia świadczenia wspierającego z innymi formami wsparcia. Świadczenie wspierające nie może być pobierane jednocześnie z dodatkiem pielęgnacyjnym przyznawanym na nowych zasadach.

Istotne konsekwencje dotyczą także opiekunów pobierających świadczenie pielęgnacyjne. Złożenie wniosku o świadczenie wspierające powoduje wstrzymanie wypłaty świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekuna. Jeśli dojdzie do nakładania się okresów wypłat, opiekun może zostać zobowiązany do zwrotu części środków gminie.

W mediach regularnie pojawiają się przykłady rodzin, które po zmianach w przepisach muszą podejmować trudne decyzje dotyczące wyboru konkretnego rodzaju wsparcia. Dla części osób bardziej opłacalne okazuje się przejście na świadczenie wspierające, podczas gdy inni pozostają przy dotychczasowych rozwiązaniach.

Rząd podkreśla jednak, że celem reformy jest zwiększenie niezależności osób z niepełnosprawnościami oraz odejście od modelu, w którym całość wsparcia kierowana była wyłącznie do opiekuna. W założeniu system ma bardziej odpowiadać współczesnemu podejściu do praw osób z niepełnosprawnościami i ich samodzielności.

Waloryzacja i nowe kwoty świadczenia

W kolejnych miesiącach 2026 roku można spodziewać się dalszych analiz skutków reformy oraz kolejnych dyskusji dotyczących funkcjonowania programu. Świadczenie wspierające pozostaje bowiem jednym z najbardziej komentowanych elementów systemu pomocy społecznej w Polsce.

Ważnym elementem zmian obowiązujących w 2026 roku jest także nowa tabela wypłat świadczenia wspierającego. Wysokość świadczenia zależy od liczby punktów określających poziom potrzeby wsparcia.

System obejmuje kilka progów procentowych powiązanych z rentą socjalną. Im wyższy poziom potrzeby wsparcia, tym wyższy procent renty socjalnej stanowi świadczenie. Najwyższe kwoty otrzymują osoby wymagające stałej pomocy i całodobowego wsparcia.

Eksperci rynku pracy i polityki społecznej zwracają uwagę, że świadczenie wspierające zaczyna odgrywać coraz większą rolę także w procesie aktywizacji społecznej osób z niepełnosprawnościami. Dzięki dodatkowym środkom część osób może pozwolić sobie na korzystanie z transportu, terapii czy wsparcia asystenta osobistego, co zwiększa ich samodzielność i możliwość uczestniczenia w życiu społecznym.

Nie oznacza to jednak, że system działa bezproblemowo. W dalszym ciągu wiele emocji budzi sposób oceniania poziomu potrzeby wsparcia. Niektóre osoby wskazują, że identyczne schorzenia mogą być oceniane różnie w zależności od regionu kraju lub konkretnego składu orzekającego. Organizacje społeczne apelują więc o większą przejrzystość procedur i bardziej jednolite standardy ocen.

Problemy i wyzwania systemu

Problemem pozostaje również czas oczekiwania na decyzję.

Proces uzyskania świadczenia jest dwuetapowy. Najpierw należy złożyć wniosek do wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności w celu ustalenia poziomu potrzeby wsparcia i liczby punktów. Dopiero po uzyskaniu decyzji WZON można złożyć drugi wniosek do ZUS o przyznanie świadczenia wspierającego.

Wniosek do ZUS można złożyć elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych ZUS, portal Emp@tia lub wybrane systemy bankowości elektronicznej. W praktyce część osób czeka na rozpatrzenie wniosku przez wiele miesięcy. Dla rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej taki okres bywa wyjątkowo obciążający. Szczególnie dotyczy to osób, które wcześniej nie korzystały z innych form wsparcia lub utraciły możliwość pobierania części świadczeń opiekuńczych.

W mediach pojawiają się również pytania dotyczące wpływu świadczenia wspierającego na sytuację opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Reforma systemu zakłada bowiem stopniowe przesuwanie wsparcia finansowego bezpośrednio do osoby z niepełnosprawnością. Dla części rodzin oznacza to konieczność całkowitej reorganizacji domowego budżetu.

Niektórzy opiekunowie obawiają się, że nowe przepisy mogą pogorszyć ich sytuację finansową, zwłaszcza jeśli wcześniej pobierali świadczenia opiekuńcze i muszą z nich zrezygnować po przyznaniu świadczenia wspierającego osobie wymagającej opieki. Z drugiej strony pojawiają się opinie, że obecny system daje osobie z niepełnosprawnością większą niezależność i możliwość samodzielnego decydowania o własnych potrzebach.

To właśnie kwestia samodzielności jest jednym z najczęściej podkreślanych argumentów zwolenników reformy. Według nich świadczenie wspierające pozwala odejść od modelu nadmiernej zależności osoby z niepełnosprawnością od opiekuna i wzmacnia jej podmiotowość. W praktyce jednak wiele zależy od indywidualnej sytuacji rodzinnej oraz rodzaju niepełnosprawności.

W 2026 roku coraz częściej mówi się również o konieczności dalszych zmian w systemie wsparcia. Organizacje społeczne postulują między innymi uproszczenie procedur administracyjnych, zwiększenie liczby specjalistów oceniających potrzeby wsparcia oraz skrócenie terminów oczekiwania na decyzje.

Pojawiają się także propozycje rozszerzenia systemu usług wspierających, takich jak opieka wytchnieniowa czy asystencja osobista. Zdaniem ekspertów samo świadczenie finansowe, choć niezwykle ważne, nie rozwiązuje wszystkich problemów osób z niepełnosprawnościami. Kluczowe znaczenie ma również dostęp do usług społecznych, rehabilitacji oraz wsparcia psychologicznego.

Cyfryzacja i przyszłość świadczenia wspierającego

Warto podkreślić, że świadczenie wspierające jest zwolnione z podatku dochodowego i nie podlega egzekucji komorniczej. Oznacza to, że całość przyznanej kwoty trafia bezpośrednio do osoby uprawnionej.

Świadczenie nie przysługuje osobom przebywającym w całodobowych placówkach opiekuńczych finansowanych ze środków publicznych. Wyłączenie to dotyczy między innymi niektórych domów pomocy społecznej i placówek zapewniających całodobową opiekę.

Kolejną ważną kwestią pozostaje możliwość składania wniosków drogą elektroniczną. Coraz więcej osób korzysta z platform internetowych ZUS, co pozwala ograniczyć liczbę wizyt w urzędach. Mimo to część osób starszych lub mających trudności z obsługą nowych technologii nadal potrzebuje wsparcia przy wypełnianiu dokumentów.

Specjaliści podkreślają, że w najbliższych latach świadczenie wspierające może stać się jednym z filarów systemu pomocy dla osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Wszystko wskazuje na to, że liczba osób korzystających z programu będzie systematycznie rosła, zwłaszcza po obniżeniu progów punktowych.

Duże znaczenie ma również rosnąca świadomość społeczna dotycząca praw osób z niepełnosprawnościami. Coraz częściej podkreśla się, że wsparcie finansowe nie powinno być traktowane wyłącznie jako pomoc socjalna, ale jako element wyrównywania szans i umożliwiania aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.

Wielu ekspertów uważa, że reformy z 2026 roku są dopiero początkiem większych zmian w całym systemie orzecznictwa i wsparcia społecznego. Dyskusje dotyczą między innymi uproszczenia procedur, lepszego dopasowania pomocy do rzeczywistych potrzeb oraz zwiększenia dostępności usług wspierających w mniejszych miejscowościach.

Nie można także pominąć kwestii inflacji i rosnących kosztów życia. Dla wielu osób z niepełnosprawnościami wydatki związane z leczeniem, rehabilitacją czy transportem są znacznie wyższe niż w przypadku przeciętnego gospodarstwa domowego. Dlatego regularna waloryzacja świadczeń pozostaje niezwykle ważna.

Rok 2026 pokazuje, że świadczenie wspierające staje się jednym z najważniejszych tematów społecznych dotyczących osób z niepełnosprawnościami. Zmiany obejmujące wyższe kwoty, niższe progi punktowe oraz szerszy dostęp do programu mogą poprawić sytuację wielu rodzin, choć jednocześnie system nadal wymaga dalszego udoskonalania.

Co oznaczają zmiany dla osób z niepełnosprawnościami?

Zmiany w świadczeniu wspierającym w 2026 roku obejmują przede wszystkim wyższe kwoty po waloryzacji, obniżenie progów punktowych oraz rozszerzenie grona osób uprawnionych do pomocy. Reforma ma zwiększyć samodzielność osób z niepełnosprawnościami i zapewnić im większe bezpieczeństwo finansowe.

Jednocześnie nadal pojawiają się problemy związane z procedurami, czasem oczekiwania na decyzje oraz praktycznym funkcjonowaniem systemu. Wszystko wskazuje jednak na to, że świadczenie wspierające będzie w kolejnych latach odgrywało coraz większą rolę w polskim systemie wsparcia społecznego.

Wprowadzone zmiany mogą mieć ogromne znaczenie dla jakości życia wielu osób. Dodatkowe środki finansowe pozwalają na bardziej regularną rehabilitację, zakup specjalistycznego sprzętu medycznego, korzystanie z pomocy asystenckiej oraz poprawę codziennego komfortu życia.

W przypadku rodzin opiekujących się osobami z niepełnosprawnościami świadczenie wspierające może oznaczać także częściowe odciążenie finansowe i większą stabilność budżetu domowego. Wysokie koszty leczenia i rehabilitacji często powodują bowiem konieczność rezygnacji z części aktywności zawodowej przez opiekunów.

Coraz częściej zwraca się uwagę na to, że wsparcie finansowe powinno iść w parze z rozwojem dostępnych usług społecznych. Samo zwiększenie świadczeń nie rozwiąże wszystkich problemów, jeśli osoby potrzebujące wsparcia nadal będą miały utrudniony dostęp do rehabilitacji, opieki specjalistycznej czy usług asystenckich.

W debacie publicznej pojawiają się również postulaty dotyczące dalszego uproszczenia systemu orzeczniczego. Wiele osób uważa, że procedury są nadal zbyt skomplikowane i wymagają zbyt dużej liczby dokumentów oraz formalności.

Mimo licznych wyzwań zmiany wprowadzone w 2026 roku są postrzegane jako jeden z ważniejszych kroków w kierunku poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami. Reformy pokazują również, że temat wsparcia społecznego dla tej grupy staje się coraz ważniejszy w polityce społecznej państwa.

Źródła

Świadczenie wspierające 2026: testy sprawności zamiast orzeczeń – do 4000 zł, ale nie dla każdego

Dokumenty i formularze związane z oceną świadczenia wspierającego i testami sprawności

Rok 2026 zapowiada się jako moment przełomowy dla systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Zmiany w świadczeniu wspierającym nie będą jedynie korektą techniczną, lecz głęboką reformą filozofii pomocy społecznej. Państwo jasno sygnalizuje, że kończy się era, w której kluczowym dokumentem decydującym o pieniądzach było samo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności.

Nowe zasady oznaczają przesunięcie akcentu z papierowej diagnozy na realne funkcjonowanie w codziennym życiu. Dla jednych to szansa na bardziej sprawiedliwą ocenę potrzeb, dla innych – źródło ogromnego niepokoju. Zwłaszcza że stawką są konkretne pieniądze. W skrajnych przypadkach nawet około 4134 zł (220% renty socjalnej) miesięcznie, ale również ryzyko, że mimo orzeczenia świadczenie nie zostanie przyznane w ogóle.

Skąd wzięło się świadczenie wspierające

Świadczenie wspierające powstało jako odpowiedź na wieloletnią krytykę systemu, w którym centrum wsparcia stanowił opiekun osoby z niepełnosprawnością, a nie ona sama. Model ten był powszechnie uznawany za przestarzały i niesprawiedliwy, zwłaszcza wobec osób dorosłych, które chciały zachować autonomię i decydować o własnym życiu.

Ideą świadczenia było przekazanie środków bezpośrednio osobie z niepełnosprawnością. To ona miała decydować, czy pieniądze przeznaczy na rehabilitację, asystenta osobistego, transport, leki, prywatne wizyty lekarskie czy dostosowanie mieszkania. W teorii była to zmiana fundamentalna – odejście od opiekuńczego paternalizmu na rzecz realnego wsparcia samodzielności.

Już pierwsze miesiące funkcjonowania świadczenia pokazały jednak, że system oparty wyłącznie na orzeczeniach i punktach nie rozwiązuje wszystkich problemów.

Orzeczenie jako dokument niedoskonały

Od lat podnoszono, że system orzeczniczy w Polsce jest niespójny i często niesprawiedliwy. Orzeczenia wydawane są przez różne zespoły, w różnych warunkach, a kryteria oceny bywają interpretowane bardzo swobodnie.

Ta sama choroba, różne decyzje

W praktyce oznacza to, że dwie osoby z podobnymi schorzeniami mogą otrzymać zupełnie inne stopnie niepełnosprawności. Jedna – znaczny, druga – umiarkowany, a trzecia w ogóle żadnego. Tymczasem rzeczywiste trudności w codziennym funkcjonowaniu bywają bardzo zbliżone.

To właśnie ta niejednolitość stała się jednym z głównych argumentów za wprowadzeniem testów sprawności funkcjonalnej.

Testy sprawności funkcjonalnej – nowy fundament systemu

Od 2026 roku to testy sprawności mają stać się kluczowym elementem decydującym o przyznaniu świadczenia wspierającego. Ich celem nie jest potwierdzenie choroby, lecz ocena jej praktycznych skutków.

Jak będzie wyglądać ocena

Testy mają koncentrować się na codziennym życiu osoby ocenianej. Pod uwagę brane będą m.in.:

  • możliwość samodzielnego poruszania się i zmiany pozycji ciała,
  • zdolność do jedzenia, przygotowywania posiłków i robienia zakupów,
  • samodzielność w zakresie higieny osobistej i ubierania się,
  • komunikacja z innymi osobami,
  • orientacja w przestrzeni i czasie,
  • załatwianie spraw urzędowych i finansowych,
  • korzystanie z transportu publicznego lub indywidualnego.

Każdy z tych obszarów będzie oceniany punktowo. Im niższa samodzielność, tym wyższy poziom potrzeby wsparcia.

Do 4134 zł (220% renty socjalnej) miesięcznie – kto może liczyć na maksimum

Najwyższe kwoty świadczenia wspierającego mają trafić do osób całkowicie lub niemal całkowicie niesamodzielnych. Chodzi o osoby wymagające stałej pomocy w większości czynności dnia codziennego.

Wysoka kwota, wysokie wymagania

Otrzymanie świadczenia w najwyższym wymiarze będzie możliwe tylko przy bardzo niskim wyniku testów sprawności. To oznacza, że osoby, które mimo ciężkiej choroby zachowały częściową samodzielność, mogą otrzymać znacznie mniej lub nie otrzymać świadczenia wcale.

Umiarkowany stopień – grupa największego ryzyka

Szczególne obawy budzą losy osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. To grupa niezwykle liczna i zróżnicowana. Wiele z tych osób pracuje, wychowuje dzieci, prowadzi gospodarstwa domowe, ale jednocześnie zmaga się z chorobami generującymi stałe koszty.

Nowy system może sprawić, że ich wysiłek włożony w samodzielność zostanie potraktowany jako dowód braku potrzeby wsparcia.

Testy jako źródło stresu i lęku

W debacie publicznej coraz częściej pojawia się temat stresu związanego z testami sprawności. Dla wielu osób to nie tylko procedura administracyjna, ale emocjonalnie trudne doświadczenie.

Udowadnianie własnych ograniczeń

Osoby z niepełnosprawnościami podkreślają, że przez lata były zachęcane do aktywności, rehabilitacji i samodzielności. Teraz obawiają się, że zostaną zmuszone do eksponowania swoich najsłabszych stron, by spełnić kryteria systemu.

Dodatkowym problemem jest zmienność stanu zdrowia. Jednorazowe badanie może nie oddawać pełnego obrazu choroby przewlekłej.

Publicystycznie: czy system karze za zaradność

Nowe zasady rodzą fundamentalne pytanie: czy państwo nie zaczyna premiować całkowitej niesamodzielności kosztem osób, które mimo choroby starają się funkcjonować możliwie niezależnie?

Z jednej strony argument o ograniczonych środkach publicznych wydaje się racjonalny. Z drugiej – trudno nie zauważyć, że koszty życia z niepełnosprawnością nie znikają tylko dlatego, że ktoś potrafi sam ugotować obiad czy wyjść z domu.

Możliwość odwołania i ponownej oceny

Ustawodawca przewiduje możliwość odwołania się od decyzji oraz ponownej oceny sprawności. W praktyce jednak skuteczność tych mechanizmów będzie zależeć od organizacji systemu i dostępności niezależnych ekspertów.

Co oznaczają zmiany w praktyce

Dla wielu osób rok 2026 oznacza konieczność ponownego „udowodnienia” swoich ograniczeń. To także czas, w którym warto dokładnie dokumentować realne trudności dnia codziennego, a nie tylko diagnozy medyczne.

Kto zyska, kto straci – konkretne profile osób

Reforma brzmi abstrakcyjnie, dopóki nie przełoży się jej na prawdziwe sytuacje życiowe. A właśnie na tym polega sedno nadchodzących zmian: w 2026 roku liczyć się będzie nie to, co widnieje w orzeczeniu, ale to, co komisja uzna za realny poziom niesamodzielności. Poniższe profile nie są diagnozami, tylko praktycznymi przykładami, które pokazują, gdzie system może działać „na plus”, a gdzie ryzyko utraty świadczenia jest największe.

Profil 1: osoba całkowicie niesamodzielna, wymagająca stałej opieki

To osoba, która potrzebuje pomocy przy większości czynności: wstawaniu, higienie, jedzeniu, przemieszczaniu się, komunikacji lub kontroli podstawowych potrzeb. W takim przypadku testy sprawności prawdopodobnie wykażą wysoki poziom potrzeby wsparcia.

Właśnie ten profil ma największą szansę na najwyższe stawki świadczenia – zbliżone do górnego limitu (około 4134 zł (220% renty socjalnej)). Z perspektywy celów reformy to grupa, do której państwo chce kierować największy strumień środków.

Profil 2: znaczny stopień, ale wypracowana samodzielność

To osoby, które mają znaczny stopień niepełnosprawności, ale przez lata nauczyły się radzić sobie same w wielu obszarach: potrafią przygotować prosty posiłek, wykonać podstawową higienę, przemieścić się w znanym otoczeniu, a czasem nawet dojechać w konkretne miejsca.

W starym modelu orzeczenie miało bardzo duże znaczenie. W nowym – paradoksalnie – to może być grupa narażona na obniżenie punktacji w testach, a więc na niższe świadczenie lub nawet jego brak. To właśnie tutaj pojawia się społeczny lęk, że system „karze za rehabilitację” i zaradność.

Profil 3: umiarkowany stopień i choroba przewlekła generująca duże koszty

To osoby, które formalnie są umiarkowanie niepełnosprawne, ale ich codzienność jest obciążona stałymi wydatkami: leki, dojazdy, prywatne konsultacje, rehabilitacja, sprzęt pomocniczy, dostosowanie mieszkania. Często te osoby funkcjonują „na granicy wydolności” – dziś dają radę, jutro są wyczerpane.

W testach sprawności mogą wypaść zbyt „dobrze”, bo potrafią wykonać określone czynności, choć płacą za to wysoką cenę zdrowotną (ból, zmęczenie, ryzyko pogorszenia). To jedna z grup, które mogą czuć się pominięte, jeśli próg punktowy będzie ustawiony zbyt wysoko.

Profil 4: osoba z niepełnosprawnością niewidoczną lub zmienną

Choroby neurologiczne, autoimmunologiczne, psychiczne, epizodyczne lub takie, które nasilają się falami, są trudne do uchwycenia w jednorazowym badaniu. W „dobry dzień” ktoś może przejść testy znacznie lepiej niż tydzień wcześniej.

Ryzyko? Zaniżona ocena potrzeby wsparcia. Zysk? Jeśli procedura będzie dobrze zaprojektowana i uwzględni zmienność (np. na podstawie dokumentacji i wywiadu), te osoby mogą zostać ocenione uczciwie. W praktyce jednak to profil wymagający szczególnej uwagi i bardzo dobrego przygotowania do badania.

Profil 5: senior z wielochorobowością i szybkim spadkiem sprawności

U osób starszych proces utraty samodzielności często postępuje szybko. Dziś ktoś jeszcze funkcjonuje sam, za pół roku potrzebuje stałej pomocy. Jeśli system będzie elastyczny i pozwoli na sprawną ponowną ocenę, seniorzy mogą zyskać.

Jeżeli jednak terminy badań i procedury odwoławcze będą długie, pojawi się luka: osoba realnie niesamodzielna pozostanie bez wsparcia w krytycznym momencie.

Profil 6: osoba pracująca i aktywna, ale wymagająca wsparcia w wybranych obszarach

To profil, który wywołuje najwięcej emocji. W polskiej debacie od lat powtarza się hasło aktywizacji. Tymczasem w modelu opartym na testach sprawności może się okazać, że praca i samodzielność w części czynności obniżają szanse na świadczenie.

Kluczowe pytanie brzmi: czy system będzie umiał rozróżnić „samodzielność w części obszarów” od „braku potrzeby wsparcia w ogóle”. Jeśli nie – wiele osób aktywnych może stracić.

Co wynika z tych profili

Najwięcej zyskają ci, których niesamodzielność jest bezsporna i widoczna w podstawowych czynnościach. Największe ryzyko dotyczy osób z ograniczeniami, które nie zawsze widać na pierwszy rzut oka oraz tych, którzy „radzą sobie”, choć kosztuje ich to bardzo dużo.

FAQ – pytania, które zadaje dziś większość zainteresowanych

Czy samo orzeczenie wystarczy po 2026 roku

Nie. Orzeczenie będzie tylko jednym z elementów, a kluczowe znaczenie będą miały testy sprawności funkcjonalnej.

Czy można mieć znaczny stopień i nie dostać pieniędzy

Tak. Jeśli testy wykażą wysoki poziom samodzielności, świadczenie może nie przysługiwać.

Czy testy można powtórzyć

Tak, przewidziana jest możliwość ponownej oceny oraz procedura odwoławcza.

Czy świadczenie wspierające można łączyć z innymi formami pomocy

Tak, choć niektóre świadczenia mogą wpływać na siebie nawzajem lub się wykluczać.

Jak przygotować się do testów

Warto rzetelnie opisywać codzienne trudności i nie bagatelizować problemów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się błahe.

Rok 2026 jako sprawdzian państwa

Zmiany w świadczeniu wspierającym będą jednym z najważniejszych testów polskiej polityki społecznej ostatnich lat. Od tego, jak zostaną wdrożone w praktyce, zależeć będzie nie tylko poziom wsparcia finansowego, ale także poczucie sprawiedliwości i zaufania do państwa.

Dla wielu osób z niepełnosprawnościami stawką będą nie tylko pieniądze, lecz także godność i bezpieczeństwo życia codziennego.

Co Ty o tym myślisz?

Czy testy sprawności pomogą czy zaszkodzą? Masz orzeczenie i obawiasz się oceny WZON? A może już dziś wiesz, że Twoje codzienne trudności nie mieszczą się w tabelkach i punktach?

Zmiany zapowiedziane na 2026 rok budzą ogromne emocje – od nadziei na sprawiedliwsze wsparcie, po strach przed utratą pieniędzy mimo realnych problemów zdrowotnych. Jeśli jesteś osobą z niepełnosprawnością albo opiekunem, Twoje doświadczenia mają znaczenie.

Podziel się swoją opinią i doświadczeniem: jakie codzienne trudności warto szczególnie podkreślać podczas testów sprawności? Czego najbardziej się obawiasz, a co Twoim zdaniem może zadziałać na plus? Ta debata dopiero się zaczyna.

 


Źródła

 

Nowe symbole niepełnosprawności od 2026 roku. Reportaż o zmianach, które dotkną realnych ludzi

Osoba na wózku trzymająca dokumenty i teczki, przygotowująca się do komisji orzekającej o niepełnosprawności.

Pani Anna siedzi w poczekalni przed gabinetem komisji orzekającej. W dłoniach trzyma segregator pełen dokumentów, a na ostatniej kartce ma zapisane zdanie, które od kilku dni nie daje jej spokoju: „od 2026 roku jedna linijka w orzeczeniu może zadecydować o świadczeniach, ulgach i dostępie do wsparcia”.

Ta linijka to symbol niepełnosprawności i przyznana punktacja oznaczająca poziom potrzeby wsparcia. Dla systemu to tylko kod i liczba. Dla Anny – pytanie, czy będzie ją stać na rehabilitację, opiekę i transport na wizyty.

Ten tekst to połączenie reportażu, analizy i felietonu. Powstał z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i ich bliskich, którzy próbują zrozumieć, co właściwie zmienią nowe przepisy i jak wpłyną one na codzienne życie.


„Proszę poczekać, zmieniają się przepisy” – reportażowe otwarcie

Wyobraźmy sobie scenę w powiatowym zespole do spraw orzekania o niepełnosprawności.

  • Proszę pani, może warto wstrzymać się z przedłużeniem orzeczenia. Od 2026 roku wchodzą nowe przepisy – mówi pracownik.

  • Ale co to znaczy „nowe”? – dopytuje Anna.

  • Nowe symbole, nowe zasady przyznawania świadczeń, katalog chorób, punktacja… Podobno ma być prościej.

Nie pierwszy raz osoby z niepełnosprawnościami słyszą tę obietnicę. Prościej. Przejrzyściej. Uporządkowane.

W praktyce zmiany oznaczają nowe wytyczne dla komisji, nowe formularze, nową wagę symboli przyczyn niepełnosprawności i wprowadzenie punktacji, która opisuje stopień potrzeby wsparcia.

W oficjalnych zapowiedziach mówi się o większej spójności między regionami, lepszym dopasowaniu wsparcia do rzeczywistych potrzeb i przejściu od podejścia stricte medycznego do funkcjonalnego. Na papierze wygląda to obiecująco. Ale w życiu ludzi takich jak Anna pojawia się przede wszystkim niepokój – bo każda zmiana w systemie to nowe ryzyko i nowe pytania.


Co właściwie się zmienia? Symbole, których znaczenie rośnie

Nowe spojrzenie na symbole przyczyn niepełnosprawności

Symbole przyczyn niepełnosprawności, takie jak 01-U, 02-P, 05-R, 10-N czy 12-C, istnieją od lat. Do tej pory wiele osób traktowało je jako element techniczny – dodatek do stopnia niepełnosprawności, który w praktyce uważało się za kluczowy.

Od 2026 roku to właśnie symbole staną się jednym z fundamentów systemu. Ich rola ma wzrosnąć, ponieważ będą ściślej powiązane z katalogiem 208 chorób oraz z oceną potrzeby wsparcia.

Zmiana podejścia oznacza, że symbole mają wyrażać nie tylko diagnozę, ale także wpływ schorzeń na funkcjonowanie osoby. W założeniach reforma ma sprawić, że każdy symbol będzie prowadzić do konkretnych uprawnień i świadczeń – bardziej przewidywalnych i jednolitych w całym kraju.

Dla osób, które przez lata żyły „na granicy systemu”, to szansa. Dla osób mających skomplikowane problemy zdrowotne – ryzyko, że jeden symbol nie odda w pełni ich potrzeb.

Co oznaczają najważniejsze symbole: 01-U, 05-R, 10-N, 12-C

W obowiązujących wykazach symbole wyglądają następująco:

  • 01-U – niepełnosprawność intelektualna

  • 02-P – zaburzenia psychiczne

  • 03-L – zaburzenia głosu, mowy i słuchu

  • 04-O – choroby narządu wzroku

  • 05-R – niepełnosprawność narządu ruchu

  • 06-E – epilepsja

  • 07-S – choroby układów oddechowego i krążenia

  • 08-T – choroby układu pokarmowego

  • 09-M – choroby układu moczowo-płciowego

  • 10-N – schorzenia neurologiczne

  • 11-I – choroby inne, niesklasyfikowane

  • 12-C – całościowe zaburzenia rozwojowe, w tym autyzm

Choć to tylko liczby i litery, w praktyce decydują o:

  • prawie do karty parkingowej,

  • wysokości świadczeń,

  • dostępie do usług takich jak asystent osobisty,

  • dopłatach do sprzętu rehabilitacyjnego,

  • możliwości korzystania z ulg podatkowych,

  • prawie do turnusów i programów wsparcia.

Nowa reforma zakłada, że powiązanie symboli z jednolitym katalogiem chorób zakończy wieloletni problem „różniej interpretacji” w zależności od komisji.

Pytanie brzmi: czy życie da się zamknąć w jednym kodzie?


WZON, punktacja i katalog 208 chorób. „Jedna linijka może zmienić wszystko”

System punktowy – nowe serce orzecznictwa

Największą zmianą w całym systemie jest wprowadzenie punktowego określania poziomu potrzeby wsparcia.
To WZON – wojewódzkie zespoły orzekające – będą oceniać:

  • ile czynności osoba wykonuje samodzielnie,

  • w jakich obszarach potrzebuje pomocy,

  • jaki jest wpływ choroby na codzienne życie,

  • jakie są realne bariery w funkcjonowaniu.

Punktacja ma decydować między innymi o wysokości świadczenia wspierającego. Im większa potrzeba wsparcia, tym wyższa możliwa kwota.

W praktyce oznacza to, że:

stopień niepełnosprawności przestaje być jedynym kluczowym elementem,
a jego miejsce zajmuje ocena funkcjonalna – bardzo szczegółowa i często stresująca.

To dlatego media piszą, że „jedna linijka może zmienić wszystko”. Bo jeden wpis w orzeczeniu – symbol plus punktacja – może oznaczać różnicę między 0 zł a kilkoma tysiącami miesięcznie.

Trzy scenki, które pokazują, o co toczy się gra

1. Marek – rzadkie schorzenie wreszcie w katalogu
Marek przez lata zmagał się z rzadką chorobą neurologiczną. Komisje miały problem z interpretacją jego dokumentacji. W jednym mieście dostawał znaczny stopień, w innym umiarkowany.

Po wprowadzeniu katalogu 208 chorób jego przypadłość znalazła się wprost w wykazie. Komisja ma jasne wytyczne. Marek otrzymuje odpowiednią punktację i świadczenie, które pokrywa część kosztów rehabilitacji.

Dla niego zmiana jest przełomem.

2. Pani Krystyna – lęk o przyszłość dorosłego syna
Opiekuje się synem z niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeniami psychicznymi. Ich życie opiera się na kilku świadczeniach, które razem tworzą minimalną stabilność.

W nowym systemie boi się, że syn „wyjdzie zbyt samodzielny” według kryteriów komisji. Niższa punktacja mogłaby oznaczać obcięcie świadczenia wspierającego.

Każde słowo na komisji ma znaczenie.

3. Zuzanna – pierwszy kontakt z systemem w dorosłości
Nastolatka w spektrum autyzmu składa wniosek o orzeczenie po raz pierwszy jako osoba dorosła. Jej symbol 12-C znajduje jasne oparcie w katalogu. Dokumentacja jest obszerna i precyzyjna.

Dostaje wysoką punktację, co pozwala jej opłacić terapię i asystenta na uczelni.

Dla niej reforma jest ułatwieniem, nie komplikacją.


Czy reforma rozwiąże problemy systemu? Felietonowy komentarz

System orzekania w Polsce od lat budzi emocje: od poczucia bezradności, przez frustrację, po ogromną nadzieję. Reforma zapowiadana na 2026 rok również budzi mieszane reakcje.

Po stronie plusów:

  • większa przejrzystość zasad,

  • jednoznaczny katalog chorób,

  • możliwość lepszego dopasowania wsparcia do funkcjonowania,

  • ograniczenie „loterii powiatowej”.

Po stronie minusów:

  • rosnąca rola ocen subiektywnych (np. behawioralna ocena funkcjonowania podczas krótkiej rozmowy),

  • presja psychiczna związana z punktacją,

  • ryzyko utraty świadczeń u osób z częściową samodzielnością,

  • brak wystarczającej komunikacji z osobami zainteresowanymi.

Wiele osób z niepełnosprawnościami podkreśla, że w Polsce wciąż za mało mówi się o godności w procesie orzekania.

Można stworzyć najbardziej szczegółową tabelę punktową, ale jeśli ktoś na komisji poczuje się lekceważony lub oceniany jak „problem do sklasyfikowania”, reforma nie wypełni swoich celów.

System lubi liczby. Ale życie nie mieści się w liczbach. To najważniejsza lekcja dla każdej instytucji.


Jak przygotować się na nowe zasady? Przewodnik praktyczny

1. Przygotuj dokumentację

Nowy system wymaga o wiele bardziej szczegółowego opisu funkcjonowania niż poprzedni. Warto zebrać:

  • zaświadczenia od specjalistów,

  • opisy wpływu choroby na codzienność,

  • opinie psychologiczne, logopedyczne, pedagogiczne,

  • listę trudności w obszarach: mobilność, komunikacja, samoobsługa, praca, edukacja, relacje społeczne.

Im pełniejsza dokumentacja, tym mniejsze ryzyko nieporozumień.

2. Zrób własną listę obserwacji

Często osoby z niepełnosprawnościami nie dostrzegają, jak wiele czynności sprawia im trudność, bo nauczyły się ukrywać problemy. Warto przez kilka dni prowadzić „dziennik funkcjonowania”, zapisując:

  • czego nie możesz zrobić bez pomocy,

  • co zajmuje więcej czasu,

  • co wywołuje zmęczenie lub ból,

  • czego unikasz z powodu bariery fizycznej lub psychicznej.

To ogromne wsparcie podczas komisji.

3. Przygotuj pytania do komisji

Stres powoduje, że zapominamy nawet oczywiste rzeczy. Zapisz:

  • jak liczona jest punktacja,

  • jaki symbol przyznano i dlaczego,

  • jak odwołać się od decyzji,

  • jakie świadczenia mogą z niej wynikać.

Masz prawo pytać. Masz prawo rozumieć własne orzeczenie.

4. Korzystaj z organizacji pozarządowych i grup wsparcia

NGO-sy, fundacje i grupy rodziców często mają doświadczenie z komisjami i reformami systemu. Mogą pomóc:

  • wyjaśnić niejasności,

  • przygotować Cię psychicznie,

  • przeprowadzić przez odwołania,

  • wskazać dodatkowe możliwości wsparcia.


Pięć myśli na zakończenie

  1. Symbole i punkty są potrzebne systemowi, ale to człowiek powinien być w centrum, nie tabelka.

  2. Katalog 208 chorób może pomóc tysiącom osób, których sytuacja była wcześniej „niejednoznaczna”.

  3. Punktacja może stać się narzędziem wsparcia albo źródłem strachu – wiele zależy od komisji.

  4. Warto przygotować się dobrze, ale też pamiętać, że orzeczenie nie definiuje wartości człowieka.

  5. Najważniejszy głos w tej reformie należy do osób z niepełnosprawnościami i ich bliskich – to one wiedzą najlepiej, co działa, a co nie.

Dołącz do rozmowy – podziel się swoją opinią lub doświadczeniem w komentarzu.
Twój głos ma znaczenie.


FAQ

Czy dotychczasowe orzeczenia zachowają ważność po 2026 roku?

Tak, będą obowiązywać do końca terminu wskazanego na decyzji. Dopiero kolejna komisja zastosuje nowe zasady.

Czy moje świadczenia mogą się zmienić?

Tak. Wysokość przyszłych świadczeń może zależeć od punktacji potrzeby wsparcia. Wyższa potrzeba – wyższe świadczenie. Niższa – możliwe obniżenie.

Co oznacza wysoka punktacja?

Wysoka punktacja oznacza, że osoba wymaga pomocy w wielu obszarach życia. Może to dawać dostęp do świadczenia wspierającego i usług asystenckich.

Jak przygotować się do komisji?

Zebrać dokumenty, prowadzić dziennik funkcjonowania, spisać listę pytań i wcześniejszych trudności – oraz nie bać się mówić o potrzebach otwarcie.


Źródła

70 punktów za dużo. Jak system wsparcia pomija tysiące osób z niepełnosprawnościami

Osoba na wózku inwalidzkim podjeżdża pod rampę przy budynku

Kiedy pani Maria z Warszawy usłyszała, że zdobyła „tylko 69 punktów”, nie rozumiała, co to znaczy. Sparaliżowana od pasa w dół po wypadku samochodowym, samodzielnie potrafi zrobić herbatę i umyć zęby. Dla systemu – to wystarczający dowód samodzielności. Dla niej – wyrok: brak świadczenia wspierającego, 215,84 zł zasiłku i codzienna walka o przetrwanie.


System, który miał pomagać, a zostawia w tyle

W 2024 roku wprowadzono długo oczekiwane świadczenie wspierające – nowy filar polityki społecznej dla osób z niepełnosprawnościami. Miało ono zapewnić niezależność finansową osobom dorosłym i zdjąć ciężar z rodzin, które dotąd musiały rezygnować z pracy, by się nimi opiekować.

W praktyce system już na starcie podzielił środowisko.

Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz analiz Infor.pl, próg kwalifikacyjny ustalono wysoko. W 2024 roku wynosił 87 punktów, w 2025 r. obniżono go do 78, a od 2026 r. świadczenie obejmie osoby z poziomem potrzeby wsparcia 70–77 punktów.

W efekcie świadczenie otrzymało ponad 120 000 osób, lecz około 66 000 – w tym wielu z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności – odeszło z kwitkiem. Wśród nich osoby niewidome, po urazach rdzenia czy z porażeniem kończyn dolnych.


Herbata jako dowód samodzielności

Wojewódzkie zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności (WZON) określają tzw. poziom potrzeby wsparcia. Każda codzienna czynność – jedzenie, ubieranie się, higiena – ma swoją punktację.

Absurd polega na tym, że jeśli ktoś potrafi samodzielnie przygotować posiłek, włączyć pralkę czy wyjść z domu przy pomocy wózka, może nie przekroczyć wymaganego progu.

Pani Maria mówi:

„Nie prosiłam o litość, tylko o równe traktowanie. Skoro nie mogę chodzić, ale potrafię włączyć czajnik, to znaczy, że jestem samodzielna? Te punkty wymyślił ktoś, kto nie zna życia z niepełnosprawnością.”

Takich historii są tysiące. Ludzie, którzy codziennie walczą o godność, przegrywają z tabelą.


215,84 zł miesięcznie – symbol zapomnianych

Ci, którzy nie „łapią się” na świadczenie wspierające, mogą liczyć tylko na zasiłek pielęgnacyjny. Jego wysokość wynosi 215,84 zł miesięcznie i – jak informuje MRiPS – nie wzrośnie aż do 2028 roku.

To kwota, która nie wystarcza na rehabilitację czy sprzęt pomocniczy. Tymczasem osoby, które przekroczyły próg punktowy, otrzymują od kilkuset do ponad czterech tysięcy złotych miesięcznie.

Świadczenie wspierające stanowi od 40 % do 220 % renty socjalnej, której wysokość (od marca 2025 r.) wynosi 1 878,91 zł brutto. Oznacza to, że miesięczna wypłata może wynosić od ok. 750 zł do ponad 4 100 zł.

Różnica między 215 zł a 4 000 zł to nie kwestia komfortu – to różnica między przetrwaniem a rezygnacją z leczenia.


Nadzieja w nowelizacji, której nie ma

Środowiska osób z niepełnosprawnościami apelują o obniżenie progu punktowego do 60. Argumentują, że obecne zasady faworyzują tylko najbardziej poszkodowanych, a ignorują potrzeby setek tysięcy osób z umiarkowanym stopniem.

Eksperci cytowani przez Infor.pl twierdzą jednak, że nie ma planów dalszego obniżenia progu poniżej 70 punktów. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie zapowiedziało takiej zmiany w harmonogramie na lata 2025–2026.

Oficjalny plan przewiduje trzy etapy wdrażania systemu (87 pkt → 78 pkt → 70 pkt) i nie zakłada czwartego etapu z progiem 60 pkt. Choć MRiPS zapowiada analizę programu w 2027 roku, nie ma gwarancji, że próg zostanie obniżony.


Głos, którego nikt nie słyszy

Organizacje społeczne, takie jak Fundacja Avalon czy Stowarzyszenie Otwarte Drzwi, alarmują: system nie rozumie różnorodności niepełnosprawności.

Osoby z umiarkowanym stopniem – np. niewidome, z dystrofią mięśniową czy po amputacjach – funkcjonują pozornie samodzielnie, ale w praktyce mierzą się z wykluczeniem zawodowym, trudnościami w transporcie i stresem finansowym.

Przedstawicielka Fundacji Avalon podczas debaty w 2025 roku powiedziała:

„Niepełnosprawność to nie zero-jedynkowy stan. To codzienność, w której człowiek potrzebuje wsparcia w różnych sferach życia – nie tylko wtedy, gdy nie może sam zjeść.”


Nie tylko liczby – ludzie za decyzjami

Każda decyzja WZON to czyjeś życie.

Pan Krzysztof z Lublina, były kierowca autobusu, po wypadku został sparaliżowany od pasa w dół. Jego wynik: 71 punktów – o jeden więcej niż próg. Dostał świadczenie wspierające w wysokości 1 800 zł. Gdyby otrzymał 69 punktów, nie dostałby nic.

„Czuję się, jakbym wygrał los na loterii. Ale to nie powinno być loteria, tylko system, który widzi człowieka.”

Granica między pomocą a jej brakiem jest tu dramatycznie cienka.


Czas na zmianę myślenia

System punktowy miał być obiektywny i przejrzysty. Dziś coraz częściej staje się narzędziem wykluczenia. Wymaga zmiany – nie tylko technicznej, ale i etycznej.

Organizacje i eksperci proponują:

  • ocenę indywidualną, a nie tylko punktową,

  • waloryzację zasiłków pielęgnacyjnych,

  • udział psychologów i terapeutów w procesie orzekania,

  • jawne kryteria WZON, aby uniknąć uznaniowości.

Bez tych zmian system wciąż będzie faworyzował tych, którzy „mieszczą się w tabeli”, zamiast tych, którzy realnie potrzebują wsparcia.


Podsumowanie

  1. Ponad 120 000 osób otrzymało świadczenie wspierające, ale około 66 000 – mimo niepełnosprawności – nie spełniło progu.

  2. Osoby z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności żyją za 215,84 zł miesięcznie, bez perspektywy waloryzacji.

  3. MRiPS nie planuje dalszego obniżenia progu punktowego poniżej 70 pkt.

  4. Świadczenie wspierające wymaga reformy, by odpowiadało na realne potrzeby.

  5. Głos osób z niepełnosprawnościami musi być częścią publicznej dyskusji.


FAQ

Dlaczego osoby z umiarkowaną niepełnosprawnością nie dostają świadczenia wspierającego?
Bo nie przekraczają progu 70 punktów w ocenie WZON.

Czy planowana jest zmiana przepisów?
Na razie nie – MRiPS nie zapowiedziało obniżenia progu poniżej 70 punktów.

Ile wynosi świadczenie wspierające?
Od ok. 750 zł (40 % renty socjalnej) do ponad 4 100 zł (220 %).

Co mogą zrobić osoby, które nie spełniły progu?
Odwołać się od decyzji i szukać wsparcia w organizacjach społecznych.


Dołącz do rozmowy

Podziel się swoją historią lub opinią w komentarzu. Każdy głos ma znaczenie – zwłaszcza głos tych, których system nie słyszy.


Źródła

  1. Infor.pl – 60 000 osób bez świadczenia wspierającego przez 70 punktów

  2. W.niepelnosprawni.pl – Ponad 120 tys. osób otrzymuje świadczenie wspierające

  3. ZUS – Świadczenie wspierające dla osób z niepełnosprawnością

  4. MRiPS – Świadczenie wspierające: warunki i harmonogram

  5. Infor.pl – Reguły i przykłady: zasiłek pielęgnacyjny 215,84 zł

  6. Niepelnosprawni.pl – Co daje umiarkowany stopień niepełnosprawności