Koniec limitu 100 zł na leki? Rząd analizuje postulaty osób z niepełnosprawnościami

Osoba z niepełnosprawnością i opiekunka w aptece

Wprowadzenie – dlaczego temat ulgi na leki ponownie budzi emocje

Ulga rehabilitacyjna na leki od lat zajmuje szczególne miejsce w debacie o systemie podatkowym i wsparciu osób z niepełnosprawnościami. Nie dotyczy ona bowiem wydatków okazjonalnych, lecz kosztów stałych, powtarzalnych i w dużej mierze niezależnych od decyzji samego podatnika. Dla wielu osób przewlekle chorych oraz seniorów zakup leków nie jest wyborem, lecz warunkiem utrzymania zdrowia, a często także samodzielności.

W ostatnim czasie temat ten powrócił z nową siłą, ponieważ coraz wyraźniej widać rozdźwięk pomiędzy realnymi kosztami leczenia a konstrukcją przepisów podatkowych. Rosnące ceny leków, zmieniające się zasady refundacji oraz starzenie się społeczeństwa sprawiają, że regulacje sprzed lat są dziś oceniane jako niewystarczające. W centrum tej dyskusji znalazł się miesięczny limit 100 zł, który warunkuje możliwość skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej na leki.

Ulga rehabilitacyjna – cel i zakres preferencji podatkowej

Ulga rehabilitacyjna została zaprojektowana jako instrument łagodzący finansowe skutki niepełnosprawności. Skorzystać z niej mogą osoby posiadające orzeczenie o niepełnosprawności, a także podatnicy utrzymujący takie osoby, o ile spełnione są ustawowe kryteria dochodowe. Jej istotą jest możliwość odliczenia od dochodu określonych wydatków, które wynikają z ograniczeń zdrowotnych i zwiększonych potrzeb życiowych.

Zakres ulgi obejmuje wiele kategorii kosztów, takich jak zakup i naprawa sprzętu rehabilitacyjnego, dostosowanie mieszkania, transport na zabiegi czy opieka nad psem asystującym. Na tym tle wydatki na leki wyróżniają się swoją powszechnością. Dla znacznej części osób z niepełnosprawnościami to właśnie farmakoterapia generuje największe i najbardziej regularne obciążenie finansowe.

Mechanizm odliczania wydatków na leki – jak działa w praktyce

Obowiązujące przepisy przewidują, że w ramach ulgi rehabilitacyjnej można odliczyć wyłącznie nadwyżkę miesięcznych wydatków na leki ponad kwotę 100 zł. Oznacza to, że próg ten nie jest limitem maksymalnym, lecz warunkiem wstępnym skorzystania z odliczenia. Dopiero po jego przekroczeniu powstaje prawo do uwzględnienia wydatków w zeznaniu podatkowym.

Kluczowe znaczenie ma fakt, że rozliczenie odbywa się w ujęciu miesięcznym. Każdy miesiąc traktowany jest odrębnie, a wydatków nie można sumować w skali roku. W efekcie podatnik, który ponosi stałe, lecz umiarkowane koszty leczenia, może przez cały rok nie uzyskać prawa do żadnego odliczenia, mimo że łączna kwota wydatków jest znaczna.

Skutki obowiązującego limitu dla podatników

Taka konstrukcja przepisów prowadzi do konsekwencji, które od lat są przedmiotem krytyki. Limit 100 zł w praktyce premiuje sytuacje, w których możliwe jest poniesienie wyższych wydatków w jednym miesiącu, na przykład poprzez zakup większej liczby leków jednorazowo. Dla wielu osób starszych, schorowanych lub o niskich dochodach jest to rozwiązanie trudne lub wręcz niemożliwe.

Jednocześnie osoby ponoszące regularne, ale niższe miesięczne koszty leczenia pozostają poza systemem wsparcia podatkowego. Z perspektywy społecznej rodzi to pytania o równość i sprawiedliwość fiskalną, ponieważ mechanizm ulgi nie zawsze odpowiada rzeczywistej strukturze wydatków zdrowotnych.

Inicjatywa obywatelska i reakcja parlamentu

Narastające wątpliwości znalazły swoje odzwierciedlenie w petycji obywatelskiej, która trafiła pod obrady sejmowej Komisji do Spraw Petycji. Jej autorzy wskazywali, że obecne przepisy nie realizują celu, dla którego ulga rehabilitacyjna została ustanowiona, ponieważ znacząca część osób uprawnionych nie jest w stanie z niej skorzystać.

Komisja, analizując zgłoszone argumenty, zdecydowała się skierować do Prezesa Rady Ministrów dezyderat, który został przyjęty i przekazany 6 stycznia 2026 r. Dokument ten nie stanowi projektu ustawy, lecz formalne wezwanie do oceny obowiązujących regulacji i rozważenia ich zmiany. Sam fakt podjęcia takiej decyzji świadczy jednak o tym, że problem został dostrzeżony na poziomie parlamentarnym.

Argumentacja Ministerstwa Finansów

Ministerstwo Finansów konsekwentnie podkreśla, że próg 100 zł nie jest rozwiązaniem przypadkowym. W ocenie resortu ma on uwzględniać funkcjonujący system refundacji leków i zapobiegać sytuacji, w której odliczeniu podlegałyby wydatki o charakterze powszechnym i relatywnie niewielkim.

Jednocześnie ministerstwo wskazuje, że ulga na leki nie została ograniczona wyłącznie do schorzeń związanych bezpośrednio z niepełnosprawnością. Z tego względu utrzymanie pewnego progu ma – zdaniem resortu – znaczenie dla ochrony stabilności dochodów budżetowych.

Alternatywne modele rozliczania wydatków

W debacie publicznej pojawia się kilka możliwych kierunków zmian. Najdalej idącym rozwiązaniem byłoby całkowite zniesienie miesięcznego limitu i umożliwienie odliczania faktycznie poniesionych wydatków w skali roku. Inne propozycje zakładają wprowadzenie limitu rocznego albo obniżenie progu miesięcznego do poziomu bardziej odpowiadającego realnym kosztom leczenia.

Każdy z tych wariantów wiąże się z innym bilansem korzyści i kosztów. Z perspektywy podatników kluczowe znaczenie ma jednak to, aby system był przewidywalny i adekwatny do faktycznych wydatków zdrowotnych, a nie wymuszał sztuczne planowanie zakupów.

Znaczenie ulgi dla osób starszych i przewlekle chorych

Szczególną grupą, dla której ewentualne zmiany miałyby istotne znaczenie, są seniorzy oraz osoby przewlekle chore. Wraz z wiekiem rośnie liczba przyjmowanych leków, a koszty farmakoterapii stają się stałym elementem domowego budżetu. Nawet przy refundacji wiele preparatów generuje comiesięczne wydatki, które nie zawsze przekraczają ustawowy próg.

Dostosowanie przepisów do tej rzeczywistości mogłoby stanowić jeden z elementów polityki senioralnej i zdrowotnej, zmniejszając ryzyko rezygnacji z leczenia z powodów finansowych.

Praktyka organów podatkowych i wymogi formalne

W praktyce stosowania prawa organy skarbowe prezentują jednolite stanowisko, zgodnie z którym limit 100 zł ma charakter bezwzględny. Interpretacje indywidualne konsekwentnie potwierdzają, że brak przekroczenia progu w danym miesiącu wyklucza możliwość odliczenia, niezależnie od wysokości wydatków poniesionych w skali roku.

Równocześnie fiskus przywiązuje dużą wagę do prawidłowej dokumentacji. Podatnik musi być w stanie wykazać zarówno wysokość wydatków, jak i fakt, że leki zostały zalecone przez lekarza specjalistę. W praktyce oznacza to konieczność gromadzenia dokumentów przez cały rok podatkowy.

Ulga rehabilitacyjna na tle systemu podatkowego

Na tle innych ulg funkcjonujących w polskim systemie podatkowym ulga rehabilitacyjna na leki wyróżnia się swoją sztywnością. W wielu przypadkach inne preferencje podatkowe opierają się na rozliczeniu rocznym, bez konieczności spełniania miesięcznych progów. Zdaniem części ekspertów obecne rozwiązanie jest reliktem wcześniejszych realiów ekonomicznych.

Z tego względu coraz częściej pojawia się postulat, aby ulga rehabilitacyjna była postrzegana nie tylko jako instrument fiskalny, lecz także jako element polityki społecznej, który powinien ewoluować wraz ze zmieniającymi się potrzebami obywateli.

Potencjalne skutki finansowe zmian

Argumentem podnoszonym przeciwko liberalizacji przepisów są możliwe skutki dla budżetu państwa. Rozszerzenie zakresu ulgi mogłoby prowadzić do zmniejszenia wpływów podatkowych, choć skala tego zjawiska nie została dotąd jednoznacznie oszacowana.

Zwolennicy zmian wskazują jednak na pośrednie korzyści, takie jak poprawa dostępności leczenia, ograniczenie kosztów hospitalizacji czy mniejsze obciążenie systemu pomocy społecznej. W dłuższej perspektywie mogą one częściowo zrównoważyć bezpośrednie ubytki dochodów budżetowych.

Podsumowanie

Dyskusja wokół zniesienia limitu 100 zł w uldze rehabilitacyjnej na leki pokazuje, jak istotne znaczenie ma dostosowanie przepisów podatkowych do realnych potrzeb społecznych. Obecne regulacje, choć spójne formalnie, w praktyce nie zawsze spełniają funkcję wsparcia, do której zostały powołane.

Skierowanie sprawy do Rady Ministrów otworzyło przestrzeń do dalszych analiz i ewentualnych zmian legislacyjnych. Dla wielu podatników ich wprowadzenie mogłoby oznaczać nie tylko korzyść finansową, lecz także wzmocnienie poczucia, że system podatkowy uwzględnia realia życia osób z niepełnosprawnościami i chorobami przewlekłymi.

Źródła

  1. https://forsal.pl/kraj/aktualnosci/artykuly/10613294,zniesienie-miesiecznego-limitu-wydatkow-na-leki-w-uldze-dla-osob-z-niepelnosprawnosciami.html
    Artykuł poświęcony petycji obywatelskiej oraz stanowisku sejmowej Komisji do Spraw Petycji w sprawie zniesienia miesięcznego limitu wydatków na leki.
  2. https://cowzdrowiu.pl/aktualnosci/post/ulga-rehabilitacyjna-na-leki-poslowie-kieruja-sprawe-do-rzadu
    Tekst opisujący działania posłów oraz skierowanie sprawy ulgi rehabilitacyjnej na leki do dalszych prac rządowych.
  3. https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/10614788,ulga-na-leki-mozliwa-zmiana-odliczenia.html
    Analiza potencjalnych zmian w zasadach odliczania wydatków na leki i ich konsekwencji dla podatników.
  4. https://ksiegowosc.infor.pl/podatki/pit/pit/ulgi-odliczenia/5681666,ulga-rehabilitacyjna-w-pit-20252026-zasady-limity-uprawnieni-jakie-wydatki-do-odliczenia-dokumentacja-interpretacje-skarbowki.html
    Szczegółowe omówienie zasad ulgi rehabilitacyjnej, limitów oraz wymogów dokumentacyjnych w rozliczeniach PIT.

ZAZ w 2025 r.: ile osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności musi pracować i co może się zmienić?

Pracownicy ZAZ przy pracy z instruktorką

Wyobraź sobie ZAZ (Zakład Aktywności Zawodowej), w którym część zespołu to osoby z bardzo dużymi trudnościami zdrowotnymi. Dyrektorka zastanawia się: „Czy prawo mówi, ilu pracowników ze znacznym stopniem muszę mieć na etacie?”. To ważne pytanie, bo od tego zależy finansowanie, plan zatrudnień i… spokój całego zespołu. Poniżej znajdziesz odpowiedź prostym językiem, na podstawie aktualnych przepisów i informacji o planowanych zmianach.


Co to jest ZAZ i kogo zatrudnia?

ZAZ to miejsce pracy tworzone po to, by zatrudniać osoby z niepełnosprawnościami, które potrzebują większego wsparcia.
Kogo ZAZ może zatrudniać na preferencyjnych zasadach:

  • osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności (najwyższy stopień),
  • osoby z umiarkowanym stopniem, jeśli mają rozpoznane: autyzm, niepełnosprawność intelektualną lub chorobę psychiczną.
  • Co najmniej 70% wszystkich pracowników ZAZ musi stanowić grupa opisana wyżej.

Podstawa prawna (stan na 18.08.2025): art. 29 ustawy o rehabilitacji (tekst jednolity z 26 czerwca 2025 r.).


Ile osób ze znacznym stopniem „musi być” w ZAZ dzisiaj?

Uwaga: ustawa nie podaje wprost minimalnego procentu osób ze znacznym stopniem.
Podaje za to limit dla osób z umiarkowanym stopniem (z wymienionymi schorzeniami): nie mogą stanowić więcej niż 35% całej załogi ZAZ. Pozostałą część „puli 70%” wypełniają osoby ze znacznym stopniem. W praktyce oznacza to, że co najmniej 35% wszystkich etatów w ZAZ powinni zajmować pracownicy ze znacznym stopniem (jeśli maksymalnie wykorzystasz limit 35% na umiarkowany).

Przykład liczbowy (prosty):
Jeśli ZAZ ma 100 etatów:

  • minimum 70 etatów musi być obsadzonych przez osoby z niepełnosprawnościami (znaczny lub umiarkowany*),
  • z tych 100 etatów maks. 35 mogą mieć osoby z umiarkowanym* (autyzm/niepełnosprawność intelektualna/choroba psychiczna),
  • więc co najmniej 35 etatów muszą zajmować osoby ze znacznym stopniem.

* umiarkowany wyłącznie z wymienionymi schorzeniami.

Gdy brakuje kandydatów: Wojewoda może na krótko (do 3 miesięcy) zwolnić ZAZ z wymogu dotyczącego „znacznego”, jeżeli naruszenie wynika z przyczyn niezależnych od pracodawcy, a urząd pracy nie może skierować odpowiednich osób. To czasowy bufor, nie stała ulga.


Co z planowanymi zmianami w 2025 r.?

W 2025 r. w Sejmie toczyły się prace nad zmianą wskaźników zatrudnienia w ZAZ. Były dwa konkurencyjne kierunki:

  1. Wersja A (wcześniejsza): wprowadzić minimalny próg zatrudnienia osób ze znacznym stopniem – co najmniej 10% wszystkich pracowników ZAZ.
  2. Wersja B (późniejsza – prace podkomisji): zamiast narzucać minimum dla „znacznego”, podnieść limit osób z umiarkowanym (ze wskazanymi schorzeniami) z 35% do 55% ogółu zatrudnionych w ZAZ. To pośrednio oznaczałoby, że co najmniej 15% etatów przypadłoby „znacznemu”.

Stan prawny na dziś (18.08.2025): w tekście jednolitym ustawy nie ma jeszcze tych zmian. Dalej obowiązuje limit 35% dla umiarkowanego i brak sztywnego minimum dla „znacznego”.


Co to oznacza w praktyce dla ZAZ i pracowników?

Dziś:

  • Planując rekrutację, pilnuj 70% „puli ZAZ” i limitu 35% dla umiarkowanego z wymienionymi schorzeniami.
  • Przy brakach kadrowych dokumentuj starania i kontakt z urzędem pracy – to warunek, by ewentualnie wystąpić do wojewody o krótkie zwolnienie z wymogu „znacznego”.

Jeśli zmiany wejdą:

  • Wersja A (min. 10% „znacznego”): ZAZ-y będą musiały utrzymywać przynajmniej 10% etatów dla „znacznego”.
  • Wersja B (55% „umiarkowanego”): ZAZ-om łatwiej będzie zatrudnić więcej osób umiarkowanych, ale i tak trzeba „dobić” do 70%, więc co najmniej 15% przypadnie „znacznemu”.

Dla pracowników:

  • Osoby ze znacznym stopniem pozostają kluczowe dla misji ZAZ – zespół powinien zapewniać krótszy czas pracy i wsparcie.
  • Osoby z umiarkowanym (wskazane schorzenia) również mają otwartą ścieżkę – ZAZ to miejsce nauki pracy i życia w społeczności.

Scenka z życia

Marta (kierowniczka ZAZ): „Mamy 60 osób na etatach. Ilu pracowników ze znacznym stopniem muszę mieć?”
Specjalista ds. kadr: „Prawo nie podaje liczby wprost. Musimy pilnować, by maksymalnie 35% całej załogi miało umiarkowany (z wymienionymi schorzeniami). To znaczy, że przy 60 etatach maks 21 może mieć umiarkowany, a reszta „puli ZAZ” to znaczny. Pamiętamy, że 70% załogi to w ogóle osoby z niepełnosprawnościami.”
Marta: „A jeśli zabraknie kandydatów ze znacznym?”
Specjalista: „Udokumentujmy rekrutację i kontakt z PUP. Wtedy możemy prosić wojewodę o krótkie zwolnienie – do 3 miesięcy.”


Wskazówki organizacyjne

  • Współpraca z PUP i NGO: organizuj dni otwarte i wizyty zawodoznawcze.
  • Indywidualny plan wsparcia: aktualizuj go po każdej zmianie stanu zdrowia pracownika.
  • Plan B na rotacje: miej przygotowane umowy z organizacjami wspierającymi rekrutację.
  • Notatnik zgodności: prowadź tabelę: liczba etatów łącznie / etaty „ZAZ” / umiarkowany / znaczny.
  • Monitoruj legislację: zmiany mogą wymagać uaktualnienia regulaminów i arkuszy kadrowych.

FAQ

Czy ZAZ może przekroczyć 35% „umiarkowanego”?
Nie. To górny limit. Przekroczenie grozi utratą statusu.

Czy w 2025 r. obowiązuje minimum 10% „znacznego”?
Nie. To była propozycja, ale nie weszła jeszcze w życie.

A co z podniesieniem limitu „umiarkowanego” do 55%?
To również propozycja, która nie obowiązuje.

Czy wojewoda może pomóc, gdy brakuje kandydatów „ze znacznego”?
Tak, ale tylko na krótko – do 3 miesięcy.


Podsumowanie

  • Dziś: brak minimum dla „znacznego”, ale obowiązuje limit 35% umiarkowanego i zasada 70% ogółu.
  • Możliwe zmiany: rozważane jest 10% minimum dla „znacznego” albo 55% limit umiarkowanego.
  • Rekomendacja: prowadź dokumentację zgodności, współpracuj z PUP i monitoruj prace Sejmu.

Jeśli ten tekst był pomocny – udostępnij go dalej i napisz w komentarzu, z czym masz największe wyzwania w rekrutacji do ZAZ.


Propozycje zdjęć (z opisem alt)

  1. Zespół przy stanowiskach pracy w ZAZ – pracownicy i instruktorka. Alt: „Pracownicy ZAZ przy pracy z instruktorką”.
  2. Spotkanie rekrutacyjne – osoba kadr z kandydatem. Alt: „Rozmowa rekrutacyjna w ZAZ – omawianie wsparcia i obowiązków”.
  3. Infografika 70/35 – wizualizacja wskaźników zatrudnienia. Alt: „Infografika: 70% osób z niepełnosprawnościami, 35% limit umiarkowanego”.

Źródła