Zaufali mu, bo dawał pracę. Dziś walczą o godność i 15 milionów złotych zaległych pensji

Pusty wózek inwalidzki stojący przy podjeździe – symbol utraconej godności i problemów osób z niepełnosprawnościami po utracie pracy.

Na początku wydawało się, że to historia sukcesu – firma, która dawała zatrudnienie osobom z niepełnosprawnościami, szansę na samodzielność i sens codzienności. Dziś ci sami ludzie liczą straty, czekając na wypłaty, których nie zobaczyli od miesięcy. Ich dramat to nie tylko liczby, ale przede wszystkim utracone zaufanie.


Praca, która dawała nadzieję

Dla wielu z nich była to pierwsza szansa na etat. Praca, w której ktoś wreszcie rozumiał, że codzienność osób z niepełnosprawnościami wymaga elastyczności, cierpliwości i empatii. Prezes Janusz K., przedsiębiorca z dużym doświadczeniem, przedstawiał się jako człowiek z misją – chciał tworzyć miejsca pracy dla tych, których rynek zwykle pomija.

„Wydawał się dobrym człowiekiem. Mówił, że rozumie nasze potrzeby, że tu będzie inaczej” – wspomina jedna z kobiet cytowana w reportażu Interwencji Polsat News. Firma szybko zyskała rozgłos – zatrudniała setki osób, w tym wielu z orzeczeniami o niepełnosprawności.

W biurach i zakładach panowała życzliwa atmosfera. Dla wielu była to pierwsza praca, w której czuli się docenieni. Niektórzy wreszcie mogli samodzielnie opłacać rachunki, planować wakacje, pomagać bliskim. To nie była tylko praca – to była obietnica godności, niezależności i poczucia, że są częścią czegoś ważnego.

Pani Anna, niesłysząca od urodzenia, wspomina, że po raz pierwszy ktoś rozmawiał z nią językiem migowym. „Nie czułam się inna. Każdy wiedział, że tutaj mamy równe prawa” – mówi dziś z goryczą. Bo ta sama firma, która kiedyś dawała jej siłę, dziś pozostawiła ją bez pensji od ponad pół roku.


Gdy nadzieja zamieniła się w długi

Z czasem zaczęły pojawiać się sygnały, że coś jest nie tak. Najpierw opóźnienia w przelewach – tydzień, potem dwa. Później coraz częściej słyszeli: „Za chwilę wszystko się wyprostuje”. Tyle że nic się nie prostowało.

Według Business Insider Polska, zaległości wobec pracowników sięgają około 15 milionów złotych. To pieniądze, które dla wielu oznaczają życie – dosłownie. Brak środków na leki, opłaty, rehabilitację, codzienny transport na wózku czy wizyty u specjalistów.

Jedna z pracownic opowiada w Polsat News: „Nie mamy na czynsz, a on wciąż obiecuje. Leki odkładam, bo nie stać mnie na wszystkie”. Wiele osób żyje dziś z pożyczek od rodziny lub znajomych. Dla osób z niepełnosprawnościami, które często mają ograniczoną zdolność do podejmowania dodatkowej pracy, to dramat szczególny.

Pan Tomasz, pracownik magazynu z niepełnosprawnością ruchową, przez lata uchodził za wzór sumienności. „Nie opuściłem ani jednego dnia, a teraz czuję się, jakby mnie wymazano z systemu” – mówi. Mieszka z matką, która utrzymuje ich z niewielkiej emerytury. Ich historia to tylko jedna z wielu.

Niektórzy mówią o utracie wiary w ludzi. Bo zawiódł nie tylko człowiek – zawiódł system, który miał chronić najsłabszych.


System, który miał chronić – a milczał

Jak to możliwe, że nikt nie zareagował wcześniej?
Według relacji pracowników, instytucje takie jak Państwowa Inspekcja Pracy czy PFRON zostały poinformowane o problemie, ale reakcje były spóźnione. Procedury trwały miesiącami, a w tym czasie ludzie zostali bez środków do życia.

Eksperci cytowani przez Business Insider zwracają uwagę, że firmy zatrudniające osoby z niepełnosprawnościami często korzystają z dopłat z PFRON, ale kontrola ich wykorzystania jest znikoma. Wystarczy dobre wrażenie i deklaracja misji, by latami uchodzić za przykład odpowiedzialnego biznesu.

W rzeczywistości to system oparty na zaufaniu bez weryfikacji.
Nikt nie sprawdza, czy pieniądze rzeczywiście trafiają do tych, którzy na nie pracują. A gdy zaufanie zostaje nadużyte – ludzie zostają sami.

Ta bezsilność jest trudna do opisania. Osoby, które z powodu niepełnosprawności często całe życie słyszały, że „mają trudniej”, uwierzyły, że tym razem będzie inaczej. Kiedy po raz kolejny straciły stabilność, w wielu z nich coś pękło.


Scenka: życie po upadku

Pani Ewa, 52 lata, ma umiarkowany stopień niepełnosprawności. Przez pięć lat pracowała w administracji jednej z firm należących do Janusza K.
Kiedy wypłaty przestały wpływać, jeszcze przez kilka miesięcy wierzyła, że to chwilowy kryzys. Dziś utrzymuje się z renty i dorywczo pomaga w fundacji.

„Nie chodzi już nawet o pieniądze. Chodzi o to, że człowiek z niepełnosprawnością znowu czuje się nikim. Myślałam, że coś znaczymy, że jesteśmy potrzebni” – mówi ze łzami w oczach.

Pani Ewa nie jest wyjątkiem. W podobnej sytuacji znalazły się osoby z całej Polski – od księgowych, przez pracowników produkcji, po portierów. Niektórzy zostali bez dokumentów potwierdzających staż pracy, inni dowiedzieli się, że przez miesiące nie odprowadzano za nich składek do ZUS.

Wśród poszkodowanych są również osoby, które z powodu braku pieniędzy musiały przerwać rehabilitację. Dla nich strata kilku miesięcy ćwiczeń oznacza cofnięcie efektów lat pracy nad sprawnością.

To nie są abstrakcyjne „roszczenia pracownicze” – to realne ludzkie dramaty.


Co dalej?

Śledztwo trwa, a prokuratura prowadzi postępowanie wobec Janusza K.
Część poszkodowanych przygotowuje pozwy zbiorowe, inni wciąż liczą na ugodę.
Jednak – jak pisze Polsat News – w wielu przypadkach dokumentacja finansowa firm jest niepełna, a pracownicy nie wiedzą nawet, czy ich składki ZUS zostały odprowadzone.

Niektórzy z poszkodowanych spotykają się dziś regularnie online. Tworzą grupę wsparcia – nieformalną społeczność ludzi, którzy próbują się nawzajem podnosić na duchu. „Nie możemy pozwolić, żeby o nas zapomniano” – mówi pan Tomasz.

To nie tylko historia jednego przedsiębiorcy, lecz ostrzeżenie dla wszystkich.
Bo jeśli osoby z niepełnosprawnościami, które zaufały pracodawcy, mogą w jednej chwili stracić środki do życia, to znaczy, że system wsparcia wymaga gruntownej naprawy.


Dołącz do rozmowy

Czy wierzysz, że w Polsce osoby z niepełnosprawnościami są wystarczająco chronione przed nadużyciami?
Jak można wzmocnić kontrolę nad firmami, które deklarują „społeczną misję”?

Podziel się swoją opinią w komentarzu.
Każdy głos ma znaczenie – to od społecznej presji zaczyna się zmiana.


Podsumowanie

  • Osoby z niepełnosprawnościami zasługują na pracę i szacunek, nie litość.

  • Niewypłacone pensje to złamanie zaufania i godności.

  • System wsparcia musi być oparty na realnej kontroli, nie tylko deklaracjach.

  • Każdy z nas może reagować – zgłaszając nadużycia, wspierając poszkodowanych, rozmawiając o tym głośno.

  • Empatia i solidarność to pierwsze kroki do zmiany.


FAQ

1. Co mogą zrobić osoby z niepełnosprawnościami, gdy pracodawca nie wypłaca pensji?
Zgłosić sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy lub skierować pozew do sądu pracy. Można też zwrócić się o wsparcie do lokalnych organizacji pozarządowych lub PFRON.

2. Jak zgłosić nadużycie?
Zgłoszenia do PIP można wysłać anonimowo online lub złożyć osobiście w inspektoracie.

3. Czy istnieją fundusze wsparcia dla poszkodowanych pracowników?
Tak – w niektórych przypadkach pomoc finansową mogą oferować fundacje wspierające osoby z niepełnosprawnościami, np. Fundacja Aktywizacja lub Integracja.

4. Co zrobić, by takie sytuacje się nie powtarzały?
Wprowadzić realne kontrole wykorzystania dotacji i lepszą ochronę prawną pracowników z niepełnosprawnościami. Warto też wzmacniać rolę mediów i organizacji strażniczych.


Źródła

Przerwy w pracy i przywileje dla osób z niepełnosprawnościami w latach 2025/2026 – poradnik dla pracowników i rodzin

Pracownik poruszający się na wózku inwalidzkim podczas rozmowy telefonicznej w biurze

Zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami to nie tylko kwestia prawa, ale też realnej troski o dobrostan i komfort w codziennej pracy. W latach 2025 i 2026 obowiązują przepisy, które przewidują dodatkowe przerwy, skrócony czas pracy i inne przywileje dla pracowników z orzeczeniem. W 2025 r. wprowadzono też nowelizacje dotyczące orzekania o niepełnosprawności – dlatego warto przyjrzeć się, co się zmieniło i jakie prawa obowiązują obecnie.


Dlaczego prawo musi uwzględniać potrzeby osób z niepełnosprawnościami

Dla wielu osób z ograniczeniami zdrowotnymi każda godzina w pracy może być wyzwaniem. Dolegliwości, potrzeba odpoczynku, potrzeby rehabilitacyjne – to wszystko sprawia, że przerwy czy skrócone godziny pracy nie są przywilejem, lecz koniecznością.

Przypuśćmy, że pan Michał ma stwardnienie rozsiane. W ciągu dnia pracy zmęczenie narasta, a dłuższa przerwa pozwala mu się rozruszać, zrobić ćwiczenia usprawniające i uniknąć nasilenia dolegliwości. Bez takiego wsparcia może dojść do pogorszenia samopoczucia, które odbije się na wydajności i kondycji psychicznej.

Dlatego przepisy muszą chronić pracownika z niepełnosprawnością – dać mu przestrzeń do oddechu, fizycznej regeneracji i zabezpieczenia przed przeciążeniem.


Przerwy w pracy dla osób z niepełnosprawnościami w latach 2025/2026

Dodatkowa przerwa – co mówią przepisy

Zgodnie z art. 17 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, osoba z orzeczeniem o niepełnosprawności ma prawo do dodatkowej przerwy w pracy trwającej 15 minut, wliczanej do czasu pracy.

Ten przepis obowiązuje i w 2025, i w 2026 roku – nie wprowadzono odmiennych regulacji w odniesieniu do tej przerwy. Wersja art. 17 obowiązuje w nowym brzmieniu od 30 lipca 2025 r.

Dodatkowa przerwa może być wykorzystana na gimnastykę usprawniającą lub wypoczynek. Prawo do niej przysługuje od dnia przedstawienia pracodawcy przez pracownika orzeczenia.

Przerwy przy pracy przy monitorze i inne szczególne regulacje

W przypadku pracy przy monitorze ekranowym obowiązuje przepis BHP: po każdej godzinie pracy przy monitorze należy zapewnić przerwę 5 minut lub inną formę pracy nieobciążającej oczu.

Ponadto standardowa przerwa dla wszystkich pracowników, przy co najmniej 6 godzinach pracy – 15 minut – nadal obowiązuje (Kodeks pracy).


Stopnie niepełnosprawności, przywileje i ich zastosowanie w 2025/2026

Ktoś z lekkim, umiarkowanym lub znacznym stopniem – co przysługuje

  • Stopień znaczny: maksymalny czas pracy 7 godzin dziennie i 35 tygodniowo, dodatkowa przerwa 45 minut (wliczana do czasu pracy), dodatkowy urlop 10 dni roboczych.

  • Stopień umiarkowany: również maksymalnie 7 godzin dziennie i 35 godzin tygodniowo, przerwa 15 minut, urlop dodatkowy 10 dni.

  • Stopień lekki: standardowe normy czasu pracy (do 8 godzin dziennie i 40 tygodniowo), ale prawo do 15-minutowej dodatkowej przerwy.

Urlop dodatkowy

Osoby z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności mają prawo do 10 dodatkowych dni roboczych urlopu rocznie (pod warunkiem, że nie mają już prawa do innego urlopu w liczbie przekraczającej 26 dni).

Prawo do tego urlopu nabywa się po roku od dnia wydania orzeczenia.


Nowe zmiany orzekania o niepełnosprawności – co się zmieniło w 2025 roku i co to oznacza dla prawa pracowniczego

Nowe zasady orzecznictwa od 11 czerwca 2025

  • Minimalne okresy ważności orzeczeń: dzieci do 16 lat – co najmniej 3 lata; osoby z zespołem Downa i innymi chorobami rzadkimi – co najmniej 7 lat.

  • Możliwość uzyskania orzeczenia stałego, jeśli stan zdrowia jest nieodwracalny.

  • Skrócenie formalności i uproszczenie procedur.

Nowelizacja od 14 sierpnia 2025 – skład orzekający i kryteria

  • Zmieniono wymagania wobec lekarzy przewodniczących zespołów orzekających.

  • Wprowadzono procedurę wstępnej weryfikacji dokumentów medycznych.

  • Celem zmian jest skrócenie czasu oczekiwania na orzeczenie i ujednolicenie procedur.


Obowiązki i możliwości pracodawcy w latach 2025/2026

Obowiązki pracodawcy

  • Respektowanie prawa do dodatkowej przerwy (15 minut) od dnia przedstawienia orzeczenia.

  • Przestrzeganie skróconego czasu pracy i zakazu nadgodzin/nocy w przypadku umiarkowanego i znacznego stopnia.

  • Udzielanie zwolnień na turnus rehabilitacyjny do 21 dni w roku oraz na niezbędne badania.

  • Przystosowanie stanowiska pracy do potrzeb pracownika.

Możliwości i zachęty dla pracodawcy

  • Dofinansowania do wynagrodzeń osób z niepełnosprawnością.

  • Zwrot kosztów przystosowania stanowiska pracy.

  • Budowanie wizerunku pracodawcy odpowiedzialnego społecznie.


Znaczenie praw w codziennym życiu – przykłady

  • Anna, stopień lekki — 15-minutowa przerwa to czas na ćwiczenia rozciągające i odpoczynek.

  • Jan, umiarkowany stopień — nabył prawo do dodatkowego urlopu po roku od uzyskania orzeczenia.

  • Ewa, znaczny stopień — korzysta ze skróconego dnia pracy, co zmniejsza zmęczenie i pozwala na regularną rehabilitację.


Najczęstsze pytania i wątpliwości

Czy przepisy były inne w 2025?
Nie w zakresie przerwy i skróconego czasu pracy. Zmieniły się procedury orzecznicze.

Czy przerwa 15 minut może się zmienić w 2026 roku?
Na dziś nie ma takich planów.

Czy skrócony czas pracy można zlikwidować lub zmienić?
Nie – to przepisy bezwzględnie obowiązujące.

Co zrobić, jeśli pracodawca nie respektuje praw?
Rozmowa, a w razie braku efektu – skarga do Państwowej Inspekcji Pracy lub skorzystanie z pomocy prawnej.


Podsumowanie – kluczowe informacje

  • Dodatkowa przerwa 15 minut obowiązuje w 2025 i 2026 r.

  • Przy umiarkowanym i znacznym stopniu: skrócony czas pracy i dodatkowy urlop 10 dni.

  • W 2025 wprowadzono zmiany w systemie orzecznictwa – minimalne okresy ważności, uproszczenie procedur, nowy skład orzekający.

  • Pracodawcy mają obowiązek przestrzegania praw, a także mogą korzystać z dofinansowań i ulg.

  • Warto korzystać z doradztwa prawnego, aby skutecznie egzekwować swoje prawa.

Jeśli masz wątpliwości co do swojego orzeczenia lub praw pracowniczych, skorzystaj z bezpłatnego doradztwa prawnego dla osób z niepełnosprawnościami.


Źródła

Czy osoby z niepełnosprawnością nadają się do pracy w ochronie? Kluczowe wyzwania i rozwiązania

Starszy mężczyzna w czarnej kurtce z napisem Ochrona na tle nocnego miasta z rozmytymi światłami

Ochrona i osoby z niepełnosprawnością – jak wygląda rzeczywistość?

Wchodzisz do supermarketu, galerii handlowej czy urzędu i widzisz ochroniarza – osobę starszą lub z widocznymi ograniczeniami ruchowymi. Może pojawić się pytanie, czy rzeczywiście jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo, czy też jego rola ma inne znaczenie. Wiele osób z niepełnosprawnością znajduje zatrudnienie w branży ochroniarskiej, ale czy zawsze są to odpowiednio dobrane stanowiska? Czy rynek pracy rzeczywiście spełnia potrzeby tych pracowników, czy może wykorzystuje dostępne systemy wsparcia?

Rynek pracy dla osób z niepełnosprawnością – szerokie spektrum możliwości

Przeglądając oferty pracy, można zauważyć, że sporo z nich dotyczy dwóch branż: ochrony i sprzątania. Nie dzieje się tak przypadkowo – firmy ochroniarskie i sprzątające mogą liczyć na dofinansowania z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). To sprawia, że wiele osób trafia do ochrony niekoniecznie ze względu na swoje kwalifikacje, ale z powodu ulg dla pracodawców.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, na koniec 2023 roku w Polsce było około 4 milionów osób z orzeczeniem o niepełnosprawności. Spośród nich blisko 754 tysiące zgłosiło posiadanie takiego orzeczenia swojemu pracodawcy. Struktura tych osób według stopnia niepełnosprawności przedstawiała się następująco: 11,2% ze stopniem znacznym, 59% ze stopniem umiarkowanym oraz 29,4% ze stopniem lekkim.

Analiza ofert pracy pokazuje, że w serwisie oferty.praca.gov.pl w IV kwartale 2023 roku zamieszczono 193 ogłoszenia na stanowisko pracownika ochrony, z czego 51 dotyczyło ochrony fizycznej. Dla porównania, na stanowisko osoby sprzątającej opublikowano 302 oferty.

Jednak czy wszyscy zatrudnieni w ochronie są niezadowoleni? Nie można tego jednoznacznie stwierdzić. Dla wielu osób jest to szansa na stałe zatrudnienie, stabilne warunki pracy i kontakt z ludźmi. Warto zatem zastanowić się, jak można usprawnić ten model zatrudniania, aby był korzystny dla wszystkich stron.

Różne role w ochronie – nie każdy musi interweniować

Mężczyzna w czarnej kurtce z napisem Security siedzi tyłem przy biurku i obserwuje monitory z kamerami

Praca w ochronie to nie tylko fizyczne interwencje. Wyróżniamy kilka stanowisk, które wymagają innych umiejętności:

  • Monitorowanie obiektów – praca przy kamerach, analiza nagrań.
  • Recepcja i kontrola dostępu – sprawdzanie uprawnień do wejścia na teren obiektu.
  • Ochrona fizyczna – patrolowanie terenu, gotowość do reagowania na zagrożenia.

Osoby z niepełnosprawnością mogą skutecznie pracować na dwóch pierwszych stanowiskach, gdzie kluczowe są kompetencje organizacyjne i komunikacyjne. Ważne jest, aby osoby trafiające do ochrony miały rzeczywisty wpływ na bezpieczeństwo obiektu, a ich praca była dobrze dostosowana do możliwości.

Czy obecny system wymaga zmian?

Dyskusja na temat pracy osób z niepełnosprawnością w ochronie często koncentruje się na perspektywie pracodawców. Tymczasem problem tkwi także w systemie prawnym i organizacyjnym. Państwo zachęca firmy do zatrudniania osób z orzeczeniem, ale nie zawsze dba o skuteczność takiego zatrudnienia.

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) ma uprawnienia do przeprowadzania kontroli u pracodawców korzystających z dofinansowań. Kontrole te obejmują weryfikację danych zawartych w dokumentach oraz wysokości otrzymanego wsparcia. Termin przedawnienia roszczeń PFRON wynosi 5 lat. W 2017 roku Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę, która miała na celu ocenę, czy pracodawcy spełniali warunki do otrzymania dofinansowania oraz czy PFRON skutecznie przeciwdziałał negatywnym zjawiskom w tym zakresie. Kontrola wykazała liczne nieprawidłowości, a w efekcie wprowadzono surowsze kryteria przyznawania dofinansowań oraz zaostrzono nadzór nad ich wydatkowaniem.

Pracownicy ochrony z niepełnosprawnością często nie przechodzą odpowiedniego przeszkolenia, a ich stanowiska bywają niedopasowane do rzeczywistych możliwości. To nie wina wyłącznie firm – obecne przepisy nie wymagają wystarczającej kontroli nad tym, jak osoby te są zatrudniane i w jakich warunkach pracują.

Perspektywa samych pracowników – czy czują się wykorzystywani?

Aby lepiej zrozumieć sytuację, warto posłuchać samych osób pracujących w ochronie. Niektóre z nich cenią stabilne zatrudnienie i doceniają możliwość pracy, która dostosowuje się do ich możliwości. Inni jednak zwracają uwagę, że ich obecność jest traktowana bardziej jako formalność niż realna potrzeba.

Przykłady wypowiedzi osób z niepełnosprawnością pracujących w ochronie:

  • No niby mam robotę, ale co z tego? Stoję tu, patrzę, ludziom się nawet nie chce mnie zauważać. Jakby mnie tu nie było, to i tak nic by się nie zmieniło.
  • Mieli mi dać pracę dopasowaną do moich możliwości, a zamiast tego każą mi robić rzeczy, których nie jestem w stanie. Jak mam chodzić na obchody, skoro ledwo się poruszam?
  • Wiem, że firma bierze za mnie kasę, ale co mnie to obchodzi? Przynajmniej mam robotę. Czy to ściema? Może. Ale lepsze to niż siedzenie w domu i klepanie biedy.
  • Siedzę tu sam na tej budowie i niby pilnuję, ale co ja bym zrobił, jakby przyjechało paru bandytów kraść? Zadzwonił na policję i czekał? Bałbym się jak cholera, a i tak bym im nie przeszkodził, bo ledwo się ruszam.

Jak można poprawić ten model zatrudnienia?

Aby system zatrudniania osób z niepełnosprawnością w ochronie był efektywniejszy, warto rozważyć następujące zmiany:

  • Lepsza kontrola dopasowania stanowisk – osoby powinny pracować tam, gdzie ich kompetencje i możliwości najlepiej się sprawdzą.
  • Obowiązkowe szkolenia dla pracowników i pracodawców – lepsze przygotowanie zarówno osób zatrudnionych, jak i firm mogłoby zwiększyć skuteczność pracy.
  • Większy nacisk na rozwój zawodowy – zamiast ograniczać się do stanowisk ochroniarskich, warto stworzyć ścieżki awansu i rozwoju dla pracowników.
  • Dostosowanie systemu do rzeczywistych potrzeb – dofinansowania powinny wspierać realne zatrudnienie, a nie tylko ułatwiać firmom obniżenie kosztów.

Podsumowanie – jak znaleźć równowagę?

Nie chodzi o to, by odbierać osobom z niepełnosprawnością możliwość pracy w ochronie, ale o to, by ich zatrudnienie było przemyślane i dobrze zarządzane. Ważne jest, aby pracownicy czuli się potrzebni i mieli możliwość wykonywania obowiązków zgodnych z ich możliwościami.

Źródła